newsy
kwiecień 2010
« Poprzedni Następny »04
2010
Bielsko - Biała. Polska.
Jesteśmy uziemieni, albo uziemiliśmy się sami. Właśnie dziś mieliśmy lądować w Londynie. A nasz samolot nawet odleciał. My (głupio przezorni) nie chcąc utknąć gdzieś na lotnisku przebukowaliśmy sobie bilety o tydzień.
Nasz plan podróży (za który trzymamy kciuki) wygląda tak:
29 kwietnia - Kraków - Londyn
02 maja - Londyn - KL
05 maja - KL - Melbourne
10 maja - Melbourne - Sydney
I tam zostaniemy na dłużej. Tak więc po dwóch miesiącach przerwy never-ending-trip rusza dalej!
04
2010
04
2010
Kraków. Polska.

Jeśli nic niestandardowego nie wydarzy się w najbliższą niedzielę (jeśli niedzielną akcję w ogóle można nazwać standardową) nasze poranki w RMF Classic wpłyną w eter już od poniedziałku rano.
Od najbliższego poniedziałku do piątku (19 – 23. kwietnia) będziemy Was budzić o 8.15 w audycji Śniadanie Mistrzów w RMF Classic. Program prowadzą Magda Miśka - Jackowska i Wojciech Musiał. Zapraszamy. Nie prześpijcie! Poranki z czterech stron świata. Zapraszamy.
04
2010
Bielsko - Biała. Polska.
No właśnie. Zostańcie naszymi fanami na facebooku!
http://www.facebook.com/pages/neverendingtrip/113418925349719
04
2010
Bielsko – Biała. Polska.
Od jakiegoś czasu piszą do nas obcy. Ale nie kosmici, tylko Polacy, którzy czasem dodają nam słowa otuchy, czasami chcą potrzebują porady, a czasem piszą o sobie. Bardzo lubimy te listy, bo wiemy, że ktoś nas czyta. (Wiemy, że czytanie archiwalnych postów wymusza nieustanne wciskanie poprzedni, poprzedni, porzedni .... ale cóż czasem trzeba się namęczyć). Dziś za zgodą naszego nowego czytelnika publikujemy jego list. Nie powiem, że czekamy na więcej, ale będzie nam miło ... i obiecujemy, że odpowiemy.
04
2010
Bielsko - Biała. Polska.
W końcu (mając trochę czasu w Polsce) dodaliśmy nową galerię NEPAL. Znajdziecie ją tutaj:
http://www.wpodrozy.com/index.php?mact=Album,m4,default,1&m4albumid=79&m4returnid=52&page=52
04
2010
Kraków. Polska.
Z powodu zaistaniałej sytuacji w Polsce nasze poranki z RMF Classic zostały przełożone. Napiszemy, gdy tylko wszystko się wyklaruje.
04
2010
Kraków. Polska.
Dla RMF Classic przygotowaliśmy PORANKI Z CZTERECH STRON ŚWIATA. Od najbliższego poniedziałku do piątku (11 – 16. kwietnia) będziemy Was budzić o 8.15 w audycji Śniadanie Mistrzów w RMF Classic. Program prowadzą Magda Miśka - Jackowska i Wojciech Musiał. Zapraszamy. Nie prześpijcie!
Maciej i Rafał
04
2010
Kęty. Polska
Dziś à propos tego, czy Polska się zmieniła. Wczoraj byliśmy na basenie. I po tej wizycie nasunęły się pytania w większości bez odpowiedzi, lub z odpowiedziami połowicznymi (w nawiasach).
Dlaczego w męskiej szatni są kamery? Jeden z naszych przyjaciół twierdzi, że to, że w męskiej są kamery to może oznaczać, że panowie z ochrony oglądają panów w szatni.
Po co ktoś zrobił szatnię męską i damską, skoro są jeszcze kabinki, w których wszyscy bez wyjątku się przebierają?
Dlaczego abslutnie wszyscy biorą prysznic w kąpielówkach? (W Indiach było to zrozumiałe, bo narzucone przez kod kulturowy, ale u nas to raczej nie jest naturalne by mydlić sobie łono gmerając w spodenkach tak, aby inni tego przez przypadek nie zobaczyli. No nie chodzi tu chyba o dwa w jednym, czyli prysznic i pranie równocześnie?).
Dlaczego w saunie wszyscy smażą się w polyestrowych strojach kąpielowych? Nasz znajomy doniósł nam, że w Berlinie Ruscy i Białorusini chodzą do sauny w majtkach Diora .... dla szpanu.
Dlaczego nawet w saunie w miejscu, w którym należałoby się zrelaksować, dwóch panów w wieku 60 lat musi zdawać sobie relacje który z ich kolegów zszedł, ktorych choruje (i na co), kogo zwolnili, a kto przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Myślice, że to żart? Naprawdę byliśmy świadkami takiego dialogu.
Dlaczego siedząc w osiemdziesięciostopniowym upale jakiś trzydziestolatek zastanawia się wraz ze swoją dziewczyną, czy jej tatuś pożyczy im piłę mechaniczną? (Czy ja mogę wziąć piłę i powycinać ich w pień?)
04
2010
Bielsko - Biała. Polska.

W magazynie Replika (nr 24, 03/04 2010) ukazał się nasz artykuł: Gejowski raport z Azji - cz.1, część druga w następnym numerze. Artykuł będzie można przeczytać niedługo również na stronie Repliki:
04
2010
Bielsko – Biała. Polska.

No i doczekaliśmy się polskich, rodzinnych świąt. Pisanki, baranki, wędzona kiełbasa i chleb. Bez niespodzianek. Biczowanie, embriony kaczek, sfermentowane jaja i przybijanie do krzyża przeżyliśmy rok temu na Filipinach.
Wszystkim życzymy smacznych jaj, ciepłej, rodzinnnej atmosfery i niekonieczne bardzo mokrego poniedziałku, bo na tej szerokości geograficznej to jest sport ekstremalny.
Maciej i Rafał
04
2010
Bielsko – Biała. Polska.

Nie będziemy pisać o polskiej kuchni, bo ją świetnie znacie. Polskie jedzenie to jedna z rzeczy, której najbardziej nam brakowało w Azji. Ale czy to znaczy, że po pierwszym miesiącu w kraju trzeba utyć cztery kilogramy?
Nie będziemy pisać o dworcu PKP w Katowicach, ani o Centralnym w Warszawie, bo pewnie też macie okazję je podziwiać. Podobno mają ciekawą architekturę, tylko że tego nie widać. Bezdomnych tyle samo co na dworcach w Indiach. Tylko szczury się gdzieś pochowały.
Chyba nie napiszemy też, że tu zimno, ale po zimie wszystko szare i bure, bo wystarczy, że wyjdziecie na balkon i sami się przekonacie. Jak ktoś nie ma balkonu może wyjrzeć tylko przez okno. Wystarczy.
Na pewno nie napiszemy odpowiedzi na nurtujące niektórych z Was pytania: na co się szczepić jadąc do Azji , czy zażywać Malaron i jak sobie poradzić w podróży w czasie miesiączki.
Nie napiszemy też o tym, że miło jest wrócić po dwóch latach choć na chwilę do domu, bo to jest oczywiste. Choć nie udało nam się spotkać ze wszystkimi, cieszymy się, że znów tu jesteśmy.
Pominiemy milczeniem fakt, że Polska wcale nie jest taka zła. Podobno ludzie nieuśmiechnięci i chamscy, ale czy tak jest do końca? Przecież nie musi być jak w Tajlandii z uśmiechem od ucha do ucha. Poza tym nigdy nie wiadomo co się pod takim uśmiechem kryje.
Nie będziemy też narzekać, bo chyba nie ma na co. Miło jest wrócić do Polaki, ale jakoś trudno nam w ogóle pomyśleć, że moglibyśmy się tutaj zatrzymać na dłużej. Nie dlatego, że Polska nie jest fajna, ale dlatego, że po dwóch latach wciąż nas ciągnie w świat.
Nie napiszemy też o naszych planach. Ale 22-go kwietnia ruszamy dalej. A wtedy znów będziemy dużo pisać.

